top of page

Szklany backstage

W końcu nadszedł - długo wyczekiwany maj. Żegluga Gdańska uruchomiła pierwsze rejsy po Zatoce. Śmiało - nieśmiało zagadałam do Marzeny - autorki marki Sopot Seaglass, czy byłaby zainteresowana - jeszcze wtedy majaczącą tylko w mojej głowie - wizją sesji.




W kilku niezbyt składnie złożonych zdaniach opisałam, że widzę te grube, lekko zniekształcające szyby statku w połączeniu z elementem ludzkim oraz kolorowymi szkiełkami, które tworzy. Statek jest pochwałą cienia. Zewnętrze statku jest czystym światłem. Światło mnie fascynuje. Odkąd pamiętam kocham wszelkie odbicia, zniekształcenia i nieformalne niedopowiedzenia. Pod skórą czułam, że wyjdzie nam coś pięknego. Połączenie kolorowych szkiełek, światła i wody jest receptą na piękne skrawki codzienności, błyski, migoty i inne cuda.





W jakimś sensie budowanie zaufania w internecie jest częścią naszej instagramowej codzienności. I tak - z perspektywy czasu widzę, jak dużym zaufaniem zostałam obdarzona. Bo pierwszy termin który ustaliliśmy okazał się falstartem, w dniu rejsu obudziłam się całkowicie niezdatna do czegokolwiek, choroba miała zupełnie inne plany. Z perspektywy czasu "to dobrze" i chyba tak po prostu miało być. Zamiast całodziennej wycieczki finalnie zrobiliśmy dwa krótsze rejsy. W sobotę z Karolem przetestowaliśmy połączenie Sopot - Gdańsk i stworzyliśmy bazę pod finalną sesję. Dzięki wizji lokalnej wiedzieliśmy gdzie i jak pada światło, jakie kolory dominują we wnętrzach i... czy "bujanie" statku nie będzie stanowić problemu (chociaż wiadomo, że to jest bardzo indywidualne kiedy gdzie i jak dopadnie nas choroba morska 🤠).





W trakcie "wizji lokalnej" powstała produktowa część sesji. Z Karolem tworzyliśmy sety (scenki), obmyślaliśmy ułożenie statku względem Słońca i po prostu dobrze się bawiliśmy.

Dwa dni później wszyscy spotkaliśmy się na molo. I... działa się magia ✨





Przygotowanie do sesji

Zrobiłam sobie listę kadrów i z niej nie skorzystałam 🤡. Gotowa lista ujęć, które mam przygotowane wcześniej pozwala mi pewniej czuć się w trakcie sesji. Bo wiem, że jestem przygotowana. Że w razie jakiejś blokady mam ściągę do której mogę zajrzeć. Atrybuty - temat rzeka: - Kupiliśmy dwa szklane pojemniki. Jeden - wypełniony wodą miał za zadanie być pryzmatem i zniekształcać rzeczywistość, motyw krzywego zwierciadła. Drugi - był jak ochronna kopuła dla biżuterii - trochę jak ten pojemnik (szklany klosz?) na różę z Pięknej i Bestii.



- Oprócz tego lubię przemycać dodatkowe źródła światła - niemal na każdą sesję mam ze sobą folię lustrzaną. Folia lustrzana może naturalnie doświetlić pewne miejsca. Działa jak blenda:



- Siatkoworek



- Marzena przygotowała wszystkie stylówki, a także wzięła ze sobą świetny pasiasty koc plażowy, okulary muszle i oczywiście... mnóstwo szkiełek - Sea Glassów ✨




A sprzęt?


90% materiału powstało przy użyciu Sigmy Art 50mm 1.4 + Filtr Black Mist 1/4

(body niezmiennie Sony A7III).

Do horyzontalnych wideo użyliśmy DJI Pocket 2.



Credits:

Scenariusz i Reżyseria : @wmi_ok

Foto Video + Montaż : @wmi_ok

Model : Marzena Warczak @sopot.seaglass

Biżuteria : Sopot Seaglass



Comments


bottom of page